Salamandra

„Salamandra” to projekt kolejnej książki fotograficznej autorstwa Magdaleny Franczuk, realizowany w ramach działalności Fundacji KUNST.CAMERA. Będzie to adaptacja wizualna mało znanej powieści Stefana Grabińskiego o tym samym tytule. W rolach głównych zobaczyć będzie można Marcina Czarnika, Wiesława Komasę, Lucynę Szierok i Mariannę Zydek. Gościnnie w roli Szatana wystąpi Jan Peszek. Obok profesjonalnych aktorów w całości projektu w rolach drugoplanowych i epizodycznych pojawią się postaci znane ze świata polskiej sztuki współczesnej.

„Salamandra” to osnuta magiczną aurą opowieść o ujawnieniu nieświadomego, o skrywanych namiętnościach, o poszukiwaniu wolności. Główny bohater, Jerzy, zostaje „przypadkowo” wplątany w niebezpieczną grę, którą toczą między sobą dwie niezwykle silne osobowości – rudowłosa czarownica Kama Bronicz oraz mag, Andrzej Wierusz. Stawką w tej grze są serce i umysł Jerzego. Wszystko, co do tej pory Jerzy uznawał za oczywiste, nagle przestaje być tak jasne i proste. Na powierzchnię myśli wydostają się tłamszone pragnienia, które zaczynają przyjmować formę wręcz metafizycznych perwersji.
Po latach zapomnienia „Salamandra” powraca. Jej wizualna adaptacja zostanie zamknięta w medium książki oraz w formie multimedialnej strony internetowej. Premiera projektu odbędzie się na przełomie 2017 i 2018 roku.

Przedstawiamy Wam wizualne preludium do „Salamandry”, która, podobnie jak „Księga Cudowności”, zostanie finalnie zrealizowana w formie wielkich planów zdjęciowych przypominających plany filmowe.

Fotografie: Magdalena Franczuk
Występują:
MARCIN CZARNIK jako Jerzy
WIESŁAW KOMASA jako Wierusz
LUCYNA SZIEROK jako Kama
Charakteryzacja: Anna Ścieżkowska-Łączny
Stylizacja kostiumów: Bajka Mourier (Wrocławski Teatr Współczesny)

Stefan Grabiński, nazywany polskim Edgarem Allanem Poe (przyznający się także do inspiracji amerykańskim pisarzem), to twórca niewątpliwie ekscentryczny – postać niezwykle barwna, wyrazista. Fascynat wiedzy tajemnej, horroru, nieustannie wplątujący tworzonych przez siebie bohaterów w sytuacje, które „w głowie się nie mieszczą”. Grabiński jawi się jako specjalista od wymyślania historii, w których człowiek zostaje wmanewrowany w intrygi rządzące się zupełnie innymi prawami logiki od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni. To logika dziwnie wyższa, chciałoby się powiedzieć „metafizyczna”. Jednak niemalże wszystko, co najbardziej niezwykłe, u Grabińskiego wydarza się na planie ludzkim, demiurgami czy też tajemniczymi sprawcami „metafizycznego zamieszania” okazują się być sami bohaterowie. Bóg czy Szatan są bytami statycznymi, biernymi. To, co nawiedza człowieka, pochodzi od niego samego; tajemny potencjał ludzki jest zarówno jego największym sprzymierzeńcem, jak i największym przeciwnikiem.

Choć Grabiński porusza tematy niezwykle istotne, nie należy traktować jego opowieści do końca „serio”. Autor ten balansuje na osobliwej granicy realizmu i baśni. Niby prawdopodobne, opisywane przez Grabińskiego sceny, kończą się nierzadko rozpłynięciem którejś z postaci w mgle złudzenia czy też przedziwną transformacją przestrzeni. Nuta naiwności tworzy akord z faktycznym dreszczem niepokoju. Wrażliwość Stefana Grabińskiego wydaje się być bardzo blisko współczesnych mu trendów kina niemego – „Salamandra” przywołuje pewne analogie do filmu „Gabinet doktora Calligari” Roberta Wiene, którego polska premiera odbyła się dwa lata przed napisaniem powieści. Również dzisiejszy odbiór „Salamandry” jest bliski wrażeniu obcowania ze scenariuszem filmu niemego – pełnego przesady, ale i napięcia, niezwykłego festiwalu formy, niezwykłości, dziwności.
Stefan Grabiński, przy całym „realizmie” swoich tekstów, jest zdecydowanie pisarzem-formalistą, pisarzem-szaleńcem i wizjonerem, który pod pewnymi względami wydaje się być spokrewniony z Witkacym czy Brunonem Schulzem. Bujność jego języka, soczystość opisów sytuacji i niezwykła precyzja w relacjonowaniu wydarzeń niezwykłych powodują wrażenie wręcz zmysłowego doświadczania kontaktu ze światem przedstawionym. To świat, który ma swoją fakturę, zapach, temperaturę, kolory – świat osobny, charakterystyczny tylko dla Stefana Grabińskiego. Świat ten przepełniony jest atmosferą szczególnych uniesień, przypominający nieco narkotyczno-spazmatyczno-erotyczne wizje Witkacego. U Grabińskiego dzieje się to jednak na jawie trzeźwości, zdeformowanej nagłą nieprzewidywalnością zdarzeń, co budzi może nawet tym większy niepokój.

Choć pisarz ten zasłynął dzięki swoim krótkim formom literackim (opowiadaniom fantastycznym), to właśnie w przypadku dłuższej formy (powieści) Grabiński dał w pełni upust szaleństwu swoich pomysłów – monumentalizmowi scen, zawikłaniu relacji psychologicznych, lub nawet „parapsychologicznych”, między bohaterami czy wirowi okultystycznego niebezpieczeństwa. Choć dawniej mówiło się, że pod względem literackim w powieściach Grabińskiego jest wszystkiego „za dużo”, to właśnie ów fakt obecności „za dużo” jest dla mnie pretekstem do zbudowania fantastycznego świata wizualnego wokół tekstu jednego z najbardziej zapomnianych (współcześnie ponownie odkrywanych) pisarzy dwudziestolecia międzywojennego. Ma to być projekt bezwzględny w warstwie formalnej i w warstwie fabularnej. To również kontynuacja i rozwój kierunku, jaki wyznaczyła „Księga Cudowności” (The Book of Wonder) – adaptacja wizualna pamiętników z podróży okultysty-grafomana, Franciszka Leona Madaleyskiego. „Salamandra” to w pewnym sensie naturalne przedłużenie „Księgi Cudowności” i rozwinięcie, przypieczętowanie podjętych przeze mnie decyzji artystycznych.

Jeśli chcesz wspomóc produkcję „Salamandry”, zachęcamy do zakupów w naszym sklepie online oraz do wpłacania darowizn na konto Fundacji KUNST.CAMERA. Darczyńcy zostaną wymienieni wraz ze specjalnymi podziękowaniami w książkowej publikacji „Salamandry” oraz na naszej stronie internetowej w zakładce Honorowy Mecenat.
Wszelkie pytania prosimy kierować na adres fundacja.kunst.camera@gmail.com

Numer konta: 48175000120000000035941328 (Raiffeisen Bank Polska S.A.)
Fundacja KUNST.CAMERA
ul.Rakowicka 10b/4, 31-511 Kraków